“Ja i mój narzeczony pojechaliśmy na wakacje z zaprzyjaźnioną parą. Znamy się od lat, ja studiowałam z Maćkiem, a jego dziewczynę znam od wielu lat. Zawsze świetnie się dogadywaliśmy, stąd decyzja o wspólnym wypadzie na Kretę. Na miejscu okazało się, jak wielki błąd popełniliśmy: ani Maciek, ani Beata nie chcieli się ruszać z basenu hotelowego. Nie interesowało ich nic, oprócz opalania się i popijania piwa przyniesionwego z pokoju. Nie chcieli skusić się na drinki w barze, bo ich zdaniem - zbyt wiele to kosztuje. Jedli mielonkę, przywiezioną z Polski, nie chcieli nawet słyszeć o spróbowaniu tradycyjnej greckiej kuchni. Twierdzili bowiem, że ich nie kręci jedzenie surowych ośmiornic (tak, jak gdyby kuchnia grecka tylko z nich się składała). Krytykowali naszą rozrzutność, a Beata nie mogła powstrzymać się od złośliwości na temat ceny torebki, którą sobie kupiłam. Przez to wszystko nasze wymarzone, greckie wakacje stały się wielką pomyłką”. Dorota, 36 lat, redaktorka

KOSZMARU MOŻESZ UNIKNĄĆ

Historia Doroty nie jest odosobniona: każdej z nas zdarzyło się chociaż raz w życiu przeżyć koszmar wakacyjny. Są trzy rzeczy, na które musisz zwrocić uwagę, zanim wyjedziesz na odpoczynek.

Jeśli jedziesz ze znajomymi, spotkajcie się wcześniej i bez ogródek powiedzcie sobie, czego po wspólnym wyjeździe oczekujecie. Lepiej, by okazało się to jeszcze na etapie planowania wyjazdu.

Jeśli znajomi mają zamiar przez dwa tygodnie spać, a ty marzysz o zwiedzaniu i przeżywaniu przygód, nie łudź się, że się jakoś dogadacie. Nie ma takiej opcji - będziecie na siebie żli, rozgoryczeni i być może już nigdy się nie spotkacie.

Przed urlopem spisz ważne sprawy, które musisz załatwić, zanim wyjedziesz. Zrób to, jeśli na egipskiej plaży nie chcesz myśleć o tym, że właśnie w tej chwili mija termin spłaty raty kredytu za samochód, a ty nie masz możliwości zrobienia przelewu. Nic taki nie truje wakacji, jak zalegające sprawy. Aha - nie zapomnij o przeglądzie uzębienia. Nie ma nic gorszego, niż szukanie po nocy w pełnym dyskotek i nocnych barów kurorcie dentysty.

Leniuchuj bez poczucia winy! Nie ma nic gorszego, niż zrywanie się o 6 rano z łóżka po to, by zaliczyć wszystkie, ale to absolutnie wszystkie atrakcje turystyczne w okolicy. Najlepiej zrób rekonesans, co naprawdę warto zobaczyć, a co możesz sobie spokojnie odpuścić. A potem założ na głowę słomkowy kapelusz i rzuć swoje zmęczone ciężką harówką ciało na kolorowy hamak.