Cała jestem w algach...
Służą naszej urodzie, ale czy wpadłabyś na to, że można nimi przyozdobić wnętrze? Okazuje się, że można. Co prawda ich plastikowymi imitacjami, ale efekt jest rzeczywiście piorunujący.
- Idealna na szalone wakacje
- Ze świecą takiego szukać
- Guzik z poduszką czy poduszka z guzikiem?
- Jeszcze szklanka czy już kubek?
- Ognisko na balkonie? Czemu nie!
- Dozuj sobie przyjemność
- Drewniane misie, czyli powrót do przeszłości
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Algi to jeden z najbardziej znanych projektów braci Bouroulleców. Ten niepowtarzalny element dekoracyjny wnętrza może być zarazem jego integralną częścią i kompozycją. Plastikowe elementy, przypominające rośliny, mogą być ze sobą różnorako łączone, tworząc transparentną lub gęsto utkaną, trójwymiarową zasłonę-pajęczynę lub lekkie przegrody. Naszym zdaniem najlepiej sprawdzą się w przestronnym wnętrzu, ale za to jako jedyna ozdoba. Nie ma sensu psuć efektu innymu gadżetami.
Algi są dostępne w paczkach po 50 sztuk ( 50 szt.= 2 m2 ) oraz w małych paczuszkach po 6 elementów. 25 alg jest potrzebnych na utkanie rzadkiej sieci. Paczka kosztuje 93,33 złote, a kupisz je w tym sklepie internetowym

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!