Sparafrazuję Tomasza Lisa: co z tym Opolem?
LIDIA KOPANIA: Nie jadę do Opola.

Po Dodzie jest pani drugą wokalistką, która nie pojawi się na scenie, mimo że wcześniejsze ustalenia były nieco inne. Dlaczego?
Dostałam ustne oraz mailowe zaproszenie do zaśpiewania na festiwalu w Opolu w duecie z pewną gwiazdą estrady. Póżniej zmieniono koncepcję i zaproponowano mi duet, który byłby dla mnie niezwykle trudny w kontekście odnalezienia wspólnego języka na płaszczyźnie muzycznej.

Jest pani bardzo tajemnicza. Jakieś nazwiska?
Nie mogę o tym mówić. Mogę tylko zdradzić, że stylistycznie odbiegałoby to od gatunku, w jakim ja się poruszam.

Ale może taki niespodziewany duet byłby frapujący artystycznie? Historia muzyki zna przypadki duetów gwiazd z pozoru do siebie niedobranych, które zaowocowały wielkimi przebojami...
Są jednak pewne gatunki muzyczne, w ramach których lepiej nie eksperymentować...

Podejrzewam, że zaproponowano pani duet z hip-hopowcami.
Na taki duet bardzo chętnie bym się zgodziła

Nie mam siły już zgadywać...
Miałam wystąpić z twórcą z gatunku disco polo

To była zatem pani własna decyzja, by nie brać udziału w festiwalu?
Nie pozostawiono mi innej możliwości - mogłam tylko odmówić.

Nie powiedziano pani, dlaczego pierwotna koncepcja została zmieniona?
Nie.

A jak pani się w tej sytuacji czuje?
Cóż... wierzę, że jeszcze kiedyś na deskach opolskiego amfiteatru stanę i będę mogła wykonać któryś ze swoich utworów. Nie mnie oceniać tegoroczne decyzje organizatorów. Festiwal w Opolu to miejsce magiczne, ma niesamowitą rangę, dlatego szkoda, że w tym roku nie mogłam się tam pojawić.

______________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Czyje śliskie łydki są wstrętne
>>> Zobacz kobietę z najwęższą talią świata
>>> Oto maszyna do pieszczot na odległość