Na tak niestandardową promocję zdecydowała się francuska firma jubilerska Mauboussin. Celem było podbicie japońskiego rynku. Cel został osiągnięty - momentalnie przed sklepem ustawiła się kolejka o długości kilkuset metrów.

Niestety klienci nie mogli natychmiast wziąć do ręki swoich wyczekiwanych skarbów. Zamiast tgo otrzymali kupony z prośbą, by zgłosili się po odbiór klejnotów w późniejszym terminie. Po to, aby mogli na spokojnie oprawić otrzymane kamienie - tym razem już na własny koszt.