Usiądź wieczorem (niekoniecznie w piątek, bo wtedy są lepsze rzeczy do zrobienia, ale np. w niedzielę) i z kartką papieru oraz ołówkiem podlicz swoje miesięczne wydatki na tzw. świadczenia. Dobrze. Wyszło ci, że wydajesz zbyt wiele - ale tak między nami: której z nas wydaje się, że wydaje zbyt mało na życie? Zastosuj się więc do naszych dobrych rad.

* Na czym można zaoszczędzić?

- Na telefonie i internecie: nie daj sobie wmówić, że twój operator komórkowy bądź internetowy nie może zaoferować ci lepszych warunków abonamentu. Wejdź na stronę internetową tych dostawców i zorientuj się, gdzie możesz znaleźć oszczędności. Jeśli zaś jesteś długoletnim klientem danej sieci, masz w ręku dodatkowe atuty. Należy ci się bowiem szacunek za twóją wierność konsumencką. Zawsze możesz zabrać swoje zabawki i przenieść się gdzie indziej - w końcu jest kryzys i każdy przyjmie cię z otwartymi ramionami!

- Na wodzie i energii elektrycznej: gaś światło w pomieszczeniach, w których nikogo nie ma, kup żarówki energooszczędne i zapomnij o codziennym pluskaniu się w wannie. Prysznic jest zdrowszy i wiele tańszy. Zasady są proste, a ulgę odczujesz natychmiast. Nawet sam Charlie Chaplin nie lubił wyrzucać pieniędzy w błoto i mimo posiadania fortuny, chodził po swoim wielkim domu i gasił światła w pustych pokojach.

- Na jedzeniu: spróbuj robić zakupy z listą zakupów w ręku i staraj się nigdy nie kupować czegoś, co jest ci absolutnie niepotrzebne. Korzystaj też z supermarketów, gdzie ceny na są na ogół najniższe. Ogranicz zakup słodyczy, bo nie dość, że są niezdrowe, to jeszcze stosukowo drogie. I jeszce jedno: dla zdrowia swojego i dobrej kondycji portfela zrezygnuj ze słodyczy i papierosów. Jeśli oczywiście masz na tyle silną wolę...