Streisand: Byłam molestowana przez producenta
Przypadek Barbry Streisand jest dowodem na to, że nie zawsze można postawić się ludziom, którzy mają zadecydować o twojej przyszłości. W jej życiu, prawie 40 lat temu, miało miejsce pewne zdarzenie, ale gwiazda do dziś nie otrząsnęła się po tym smutnym incydencie. Nic dziwnego, są sprawy, o których kobieta długo nie zapomina.
- Co te gwiazdy zmalowały
- Gwiazda przerywa długie milczenie
- Surowe wychowanie w Hollywood
- Co wyrosło na głowie Madonny?
- Projektanci mody to zwykli wyrobnicy
- Uwierzysz, że Cartier ma już sto lat?
- Buty za 1000 funtów? Tylko dla Beyonce!
- Barbra Streisand znów zatrzęsła Ameryką!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cała sprawa wydarzyła się pod koniec lat 60-tych, gdy młodziutka wówczas Barbra zaczynała swoją karierę. W trakcie przesłuchań do przełomowej dla niej roli w "Funny girl", Streisand była molestowana seksualnie przez producenta tego filmu, Raya Starka.
PRAWDA WYSZŁA NA JAW DZIĘKI KSIĄŻCE
Całą sprawę ujawnił były kochanek i przyjaciel gwiazdy, Jon Peters w wydanej przez siebie książce. Nazwał tam, zmarłego już w 2004 roku Starka, "męskim szowinistycznym ludojadem, który castingi do swoich filmów przeprowadzał na prywatnej kozetce".
Peters, który od przyjaciela Streisand i jej fryzjera przeszedł imponującą karierę do hollywoodzkiego producenta hitów w stylu "Superman powraca", wspomina, że chciał wtedy zabić Starka. Barbra bardzo to przeżyła i według niego do dziś nie otrząsnęła się z tego wydarzenia.
O jej życiu miłosnym Peters też ma swoje zdanie. Choć przyznaje, że aktorka i piosenkarka ma swoje liczne neurozy, zdobywanie mężczyzn nigdy nie było jedną z nich. To zawsze przychodziło jej z zadziwiającą łatwością.
Na liście jej zdobyczy znajdują się bowiem: Ryan O’Neal, Robert Redford i Kris Kristofferson. Barbra Streisand nie skomentowała tych rewelacji w żaden sposób.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!