W każdej sytuacji możesz znaleźć dobre strony - tak też jest w tym przypadku. Już wiesz, co możesz stracić na kryzysie, zobacz więc, co możesz zyskać.

UWIJ GNIAZDKO

Marzysz o własnym kącie? Jeżeli nie nabyłaś do tej pory mieszkania, to wstrzymaj się z kupnem jeszcze około dwa, trzy miesiące i uważnie obserwuj rynek. Bo choć dzięki kryzysowi cena spadła nawet do 20 procent (w większych miastach), to podobno dalsze spadki cen są nieuniknione. Natomiast jeżeli masz już mieszkanie, ale spłacasz kredyt, który nie jest dla ciebie korzystny, to zacznij negocjować z bankiem o wydłużenie czasu spłacania kredytu. Dzięki temu rata będzie niższa.

RÓB KARIERĘ

Już pewnie pogodziłaś się z brakiem podwyżki. Ale jeśli chodzi o zwolnienia, to nie masz się czego obawiać. Młode i ambitne kobiety raczej pozostaną na swoich stanowiskach. Zwolnienia dotyczą głównie firm produkcyjnych i pracowników niższego szczebla. Jeżeli więc jesteś zadowolona z obecnej pracy, to umacniaj swoją pozycję w firmie, a po zakończeniu kryzysu będziesz miała sznse na awans. Natomiast, jeśli twoja praca nie daje ci satysfakcji, a na dodatek wynagrodzenie jest słabe, to możesz zaproponować przejście na pół etatu (oczywiście jeżeli jesteś zabezpieczona finansowo). Dodatkowy czas wolny spożytkujesz na przykład na doszlifowanie języka obcego lub na zdobycie innych przydatnych umiejętności. Gdy kryzys minie zmienisz pracę na lepszą.

NA ZAKUPY MARSZ!

To, co nas cieszy to fakt, że ceny sprzętu AGD i meble są o wiele niższe niż kilka lat temu. Być może to najlepszy moment na wymianę lodówki na nową i odświeżenie wystroju sypialni. Pamiętaj jednak, aby przed zakupami zawsze sprawdzić i porównać ceny artykułów na stronach internetowych, np. ceneo.pl, skąpiec.pl. To, czego nie przepuścisz na zakupy, odłóż na lokacie - dzięki niej nie stracisz a zyskasz.