Theron w obronie gejowskich małżeństw
Aktorka powiedziała, że dzisiejsze prawo, które zabrania homoseksualistom zawierania legalnych związków, jest formą apartheidu. Theron sama od lat żyje w nieformalnym związku z aktorem Stuartem Townsendem i nie zawrze małżeństwa, dopóki prawo się nie zmieni.
- Theron: Kobieta ma prawo urodzić po czterdziestce
- "Widziałam, jak matka zabiła mi ojca"
- Geje chcą za patrona polskiego króla
- Theron czy Knightley: która lepszą Dianą?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stuart Townsend poczeka sobie jeszcze ładnych kilkanaście lat, zanim zaciągnie Charlize do ołtarza. Aktorka ogłosiła bowiem, że dopóki amerykańskie prawo nie ulegnie zmianie i nie zezwoli na małżeństwa gejów, ona sama w akcie protestu nie wyjdzie za mąż.
PIĘKNA I ZAPIEKŁA W POGLĄDACH
Charlize jest bardzo konsekwentna i zażarta w swoich politycznych poglądach. Uważa, że jeśli gwiazdy otwarcie zaczną mówić o niesprawiedliwości, społeczeństwo zacznie o tym więcej myśleć i wywrze naciska na władze, aby te dokonały odpowiednich legalizacji. Jakby samego żądania Charlize było mało, wywołała ona nie lada skandal, przyrównując ograniczone prawa gejów do afrykańskiego apartheidu, który dawał nierówne prawa białym i czarnym mieszkańcom.
Charlize mówi z pasją: "Nie chcę żyć w świecie, w którym pewne preferencje seksualne są uznawane za jedynie słuszne. To mi
przeszkadza, może dlatego, że pochodzę z kraju, gdzie funkcjonował apartheid, a moim zdaniem to również jest forma dyskryminacji. Ja nie chcę być jej częścią".
Aktorka dodaje potem, że każdy powinien mieć szansę na to, żeby poprzez legalizację związku pokazać partnerowi, jak bardzo go kocha. "Czuję się, jak w czasach jaskiniowców, nie
do wiary, że w ogóle o tym rozmawiamy" - dodała.
Gwiazda uważa równe prawa wszystkich ludzi za coś najbardziej oczywistego na świecie, miejmy nadzieję, że inni pójdą w jej ślady.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!