Jeszcze sześć lat temu, w 2003 roku, Dorota Rabczewska, znana całej Polsce (a niedługo i światu) jako . Mimo że aspirowała do
miana wokalistki rockowej, jej wizerunek z rockiem nie miał nic wspólnego. (no dobrze, taka była moda, ale żeby od razu tak ostentacyjnie!) i czapeczki z daszkiem, jakich nie powstydziłaby się ciocia z dalekiej prowincji. . No i ta opalenizna... Już wtedy była niemodna i szkodliwa. Czy nikt nie powiedział tej
młodziutkiej dziewczynie, że wizyty na łóżku opalającym dodają jej kilka ładnych lat? Najwyraźniej nie...
Upłynęło nieco wody w Wiśle i oto Doda dzisiejsza. Przede wszystkim wokalistka wyraźnie zbladła, . Zaczęła podkreślać oczy (bo kiedyś miała zwyczaj makijażem je pomniejszać). Czy to nagły przypływ wielkiej gotówki tak odmienił Dodę, czy to popularność wymusiła na niej zmianę stylu? Plotkuje się, że Dorota w pewnym momencie powierzyła swój wizerunek Mai Sablewskiej i to wyszło jej na dobre. Rockowe wariacje, zapożyczenia stylistyczne i zgrabna figura gwiazdy tworzą mieszankę o wiele bardziej strawną niż to, co musieliśmy łykać parę lat temu.