Przypiąć etykietkę jest bardzo łatwo, odwrócić jej niszczące działanie już trudniej. Łatki, które tak chętnie przypinamy ludziom, zwykle niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Udowadnia to w swojej nowej książce "Women Can't Park, Men Can't Pack", psycholog Geoff Rolls.

NIEBIESKI DLA CHŁOPCA, RÓŻOWY DLA DZIEWCZYNKI

Wydaje nam się, że od wieków panuje taki układ, jednak jak się okazuje, kiedyś było całkiem na odwrót. Jeszcze w 1918 r. kultowe pismo dla gospodyń domowych, "Ladies’ Home Journal", sugerowało, że różowy jako mocniejszy kolor powinien być dobierany dla chłopców, a niebieski jako ten delikatniejszy – bardziej pasuje do dziewczynek. Wcześniej uważano róż za pewną wariację czerwonego, a ten był kolorem władzy i siły, i dlatego uważany był za męski znak. Dopiero w latach 60. i 70. utarło się dzisiejsze postrzeganie tych kolorów i zawdzięczamy to pomysłowości rynku reklamowego.

Zresztą wybór kolorów w zależności od płci może być kwestią biologiczną, a nie kulturową, jak dotąd myślano. Podczas badań większej grupy osób w Chinach odkryto, że upodobania do kolorów w zależności od płci są tak duże, że można na ślepo po doborze kolorów rozpoznać płeć ankietowanych osób. Kobiety zawsze wybierały barwy czerwone i różowe. Naukowcy tłumaczą to w ten sposób, że w czasach prehistorycznych, gdy mężczyzna był łowcą a kobieta pilnowała dzieci, kobiety, które wybierały czerwone owoce z tych przyniesionych, były już dojrzałe fizycznie i gotowe na prokreację - jak te dojrzałe owoce, po które sięgały.

WSZYSTKIE BIBLIOTEKARKI TO STARE PANNY

To z pewnością jeden z mniej atrakcyjnych zawodów na świecie, a to dlatego, że jego przedstawicielki postrzega się jako nieatrakcyjne, zapyziałe, nudne i niemodne stare panny. Pewne kobiece pismo, aby złamać ten krzywdzący podobno pogląd, postanowiło przeanalizować australijskie bibliotekarki. Okazało się, że faktycznie, książki zawodowo wypożyczają głównie kobiety (aż 82 procent), i noszą one okulary (84 procent), jednak 84 procent z nich żyje w długich i szczęśliwych związkach. Na dodatek średni wiek bibliotekarek to 48 lat, a nie 60, jak można by pomyśleć. Bibliotekarki same o sobie mówią, że są rozrywkowe, radosne, ekscentryczne i przyjazne i optymistycznie nastawione do życia. Co najbardziej interesujące, aż 11 procent bibliotekarek ma tatuaż. Teraz trzeba będzie inaczej spojrzeć na panią podającą ci książki przez okienko, nie wiadomo jakie tajemnice kryje…

CZY NAPRAWDĘ BOLI JĄ GŁOWA?

Odwieczne pytanie: czy moja kobieta kłamie, kiedy mówi, że boli ją dzisiaj głowa i nie ma ochoty na seks? Badania wykazują, że do 40. roku życia kobiety mają trzykrotnie większe prawdopodobieństwo występowania bóli migrenowych niż mężczyzna. Ich ataki trwają też dłużej i mają bardziej dotkliwy przebieg. Jednym z powodów jest tu zmieniający się w różnym okresie cyklu kobiety poziom hormonów. Bóle głowy dotykają kobiety głównie w okresie rozpoczęcia miesiączki. Na dodatek są dowody na to, że silne orgazmy mogą powodować bóle głowy. A wtedy seksu będzie brak przez kolejne kilka nocy…

KOBIETY NIE UMIEJĄ PARKOWAĆ

Podobno panie nie potrafią równolegle parkować, bo nie posiadają odpowiednich wizualno-przestrzennych umiejętności. Liczne badania skanów mózgu wykazały jednak, że jest to częściowa prawda, bo panie (80 do 85 procent) rzeczywiście posiadają mniej umiejętności przestrzennych niż panowie w tej kwestii. To tłumaczy, czemu posiadają problemy z oceną odległości, przestrzeni i prędkości.

PIŁKARZE SĄ GŁUPI I MAJĄ GŁUPIE ŻONY

O samych piłkarzach nic nam nie wiadomo, jednak popularnie zwane WAGS-ami żony piłkarzy doczekały się swojej karykatury w osobie Victorii Beckham, która niewątpliwie zaszkodziła ich wizerunkowi. Na pewno nie pomógł też brytyjski serial o złośliwych modniarach, które zajmują się tylko intrygami i zakupami podczas, gdy ich mężowie trenują na boisku.

Może być w tym ziarno prawdy, bo jednak rzadko się zdarza, żeby piłkarz kończył wyższe studia, a partnerzy dobierają się na zasadzie podobieństwa. Jednak, na 12 najczęściej wymienianych w prasie w zeszłym roku słynnych WAGS, 9 ma certyfikaty maturalne z co najmniej 5 przedmiotów. Dwie zaś skończyły studia wyższe. Stereotyp ten jest zatem mylny. Do tego stopnia, że niedawno poproszono żony brytyjskich piłkarzy, aby wystąpiły w kampanii zachęcającej młode dziewczyny do kontynuowania nauki po 16. roku życia.

SZCZUPŁE, CZYLI SEKSOWNIEJSZE

To chyba najbardziej powszechna opinia, szczególnie wśród kobiet, które karzą się za każdy zbędny kilogram. Panowie jednak wolą, aby kobieta miała nie kościste, a opływowe kształty i dla nich liczy się najbardziej nie liczba kilogramów czy rozmiar, tylko proporcja biustu do talii i bioder. Sylwetka klepsydry wciąż jest uważana za najbardziej sexy, prawdopodobnie ze względu na to, że kobiety o pełnych piersiach i szerokich biodrach biologicznie lepiej nadają się jako partnerki do prokreacji i przedłużenia linii genealogicznej.

KOBIETY TO SŁABA PŁEĆ

Spójrzcie tylko na mięśnie Madonny i spróbujcie jej to powiedzieć. To żart, bo jeśli chodzi o czysto fizyczną siłę, nie ma dyskusji. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę inne czynniki, panowie stoją na straconej pozycji. Choć wciąż rodzi się więcej niemowląt płci męskiej (115 chłopców na 100 dziewczynek), to jednak żeńskie płody mają większe szanse na przetrwanie.

Nagła śmierć noworodków czy syndrom śmierci łóżeczkowej przytrafia się znacznie częściej w przypadku chłopców. Potem naturalna skłonność do ryzyka i bohaterskich aktów odwagi przyczynia się do tego, że w okresie młodzieńczym w wypadkach ginie dwa razy więcej chłopców niż dziewcząt. W wieku 35 lat jest już w populacji więcej kobiet niż mężczyzn i liczba ta się zwiększa stale na rzecz kobiet. Panowie mają słabsze zdrowie, mniej o siebie dbają, więcej się stresują i umierają młodziej, średnio o 5 lat wcześniej od swoich partnerek. Gdy kobiety dochodzą do setki, ich liczba w stosunku do mężczyzn jest jak 8:1.

RUDZI SĄ WREDNI

Rude osoby, a szczególnie kobiety postrzega się jako złośliwe i wredne, o gorącym temperamencie, nie tylko seksualnym. Czerwień zresztą jest postrzegana jako kolor miłości i gniewu, i za to pokutują rudowłosi. Jeśli chodzi o ich cechy fizyczne to są akurat bardziej wrażliwi na działanie ciepła oraz promieni słonecznych. Mają też niższy próg bólu niż inni ludzie. Niektórzy lekarze uważają, że rudowłose osoby wymagają o 20 procent większego znieczulenia podczas zabiegów. Co do bardziej aktywnego życia erotycznego, to rzeczywiście, kilka lat temu niemiecki seksuolog Werner Habermehl badał życie erotyczne niemieckich kobiet ze względu na ich kolor włosów i okazało się, że te rude mają bardziej bujne doświadczenia w tej dziedzinie.

Jakkolwiek by nie patrzeć na książkę doktora Rollsa, istnienie stereotypów jest faktem, podobnie jak ich codzienne, częste przez nas stosowanie. Ważne tylko, aby być świadomym, że są to tylko legendy i nie podciągać każdej osoby pod krzywdzące uogólnienia. W końcu każdy z nas chce być traktowany indywidualnie, a nie jako część zbiorowości, o której ktoś przykładowo mówi: "Polacy to złodzieje".