Nie musisz go kastrować, by nie mieć z nim dzieci
Antykoncepcja zazwyczaj spoczywa na barkach kobiety. Niewiele jest metod - poza najpopularniejszą, czyli prezerwatywą - które można scedować na faceta. Na szczęście medycyna idzie naprzód i już niedługo mężczyzna tak samo będzie mógł zabezpieczyć się przed przypadkowym zapłodnieniem partnerki.
- Pigułki antykoncepcyjne nie chronią przed ciążą
- Czy pigułka naprawdę powoduje tycie?
- Nie całuj mnie, bo... zajdę w ciążę!
- Przez pigułkę wybieramy gorszych kochanków
- Naturalna prezerwatywa chroni przed HIV
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu mówiono, że to kobieta powinna dbać o antykoncepcję, bo to ona w razie czego zostaje z brzuchem. Dziś wiele się zmienia. Faceci stają się bardziej odpowiedzialni, poza tym rewizja "starego" sposobu myślenia eliminuje pogląd, że dziecko to koniec kariery i życia w ogóle.
Panowie też chcą mieć wpływ na poczęcie lub niepoczęcie. Aż do drugiej połowy ubiegłego wieku jedyne metody antykoncepcji, jakie były dostępne dla mężczyzn, to: stosunek przerywany, prezerwatywy i... kastracja.
Najnowsze pomysły naukowców mogą zapoczątkować prawdziwą rewolucję w planowaniu rodziny.
1. ZASTRZYK
Pojawi się na rynku w ciągu kilku lat. Polega na wstrzyknięciu do nasieniowodu żelu, który zabija przepływające plemniki. Jak zapewniają badacze z Male Contraception Information Project (brytyjskiego ośrodka informacyjnego zajmującego się męską antykoncepcją) nie ma to żadnego wpływu na wytrysk. Aplikacja żelu jest bezbolesna. Zastrzyk trzeba powtarzać co 10 lat.
2. IMPLANT
Ma pojawić się na rynku już za dwa lata, jednak wciąż trwają testy. Działa jak zwykła zatyczka: w nasieniowodzie umieszcza się dwa "korki", jeden za drugim. Jeżeli spermie uda się pokonać pierwszą zaporę, natrafia na drugą, z którą już nie da sobie rady.
3. ANTYKONCEPCJA STEROWANA PILOTEM
Naukowcy planują wprowadzić ją na rynek dopiero za 5 lat. Na razie pilnie testują tę wygodną metodę. Jak ona działa? Lekarz umieszcza w nasieniowodzie maleńki zaworek, którym kieruje urządzenie zdalnego sterowania. Zaworek kontroluje przepływ spermy przez niasieniowód.
4. CHIŃSKIE ZIOŁO
Nazywa się lei gong teng i naprawdę działa, ale potrzebne są dalsze badania, żeby mogło zostać uznane za metodę antykoncepcji. Już teraz można nabyć je przez internet, jednak póki nie ma mocnych naukowych dowodów na jego skuteczność w dziedznie zapobiegania poczęciu, lepiej wstrzymać się ze stosowaniem.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
>>> Czy miłość może istnieć bez seksu
>>> Chętnie to zrobię z twoją żoną
>>> Nie całuj mnie, bo... zajdę w ciążę
>>> Penisy są jak płatki śniegu
>>> Smak miłości francuskiej
>>> Dziewiąte wrota rozkoszy




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!