Szczuka: Manifa nie jest promocją aborcji!
Ósmy marca to świetna okazja do zastanowienia się nad charakterem tego święta. Jaką twarz ma dzisiaj Dzień Kobiet? Nie ma już goździka, nie ma pary nylonowych pończoch i mielonej kawy. Jest za to coroczny pochód - Manifa. Tylko czy tak właśnie wygląda twarz większości polskich kobiet? Pójść czy nie pójść? Oto jest pytanie...
- Środa: Opozycja wiele zawdzięcza kobietom
- Kto rozwścieczył feministki?
- Nie wszystkie feministki palą biustonosze
- Feministka: Stara kobieta to trzecia płeć
- Kłótnia Alicji Tysiąc z księdzem o aborcję
- Dzień Walczących Kobiet
- Eris: Gdyby nie '89, nie prowadziłabym firmy
- Manifa: "Każda ekipa - ta sama lipa"
- "Szczuka rozczarowała Platformę"
- Radny PiS wpisał żonę jako swoją własność
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Poszłam tak z ciekawości, czemu nie, kobiece święto przecież. Co prawda w telewizji straszyli, ale co tam" - mówi mi jedna pani koło czterdziestki.
"Stoję w tym tłumie, a ktoś wciska mi ulotkę - jedną, drugą, dziesiątą. I coś tam jest o lesbijkach, a także inne tematy. Aborcja, przyjazny ginekolog... To ja już nie
rozumiem, czy to ten ginekolog, co mnie wyskrobie?" - pyta zdezorientowana.
I rzeczywiście. Dla takiej osoby, która po raz pierwszy i trochę z niedowierzaniem zdecydowała się uczestniczyć w Manifie, może to być ostatnia taka impreza.
PRZEROST FORMY NAD TREŚCIĄ?
Bo co by nie mówić o pozytywach tego kobiecego wydarzenia, forma Manify może budzić zgorszenie. Rozkrzyczane, świetnie się bawiące kolorowe tłumy, ruchoma platforma, głośna muzyka,
duża aktywność środowisk lesbijskich... to wszystko kojarzy się bardziej z paradami gejowskimi niż wydarzeniem, które ma pomóc rozwiązać całkiem zwykłe i codzienne, ale bardzo poważne
i jątrzące problemy współczesnych Polek.
Radykalna twarz Manify razi konserwatywne społeczeństwo. Z tą twarzą nie utożsamia się statystyczna Polka. Jednak Kazimiera Szczuka broni imprezy: "Nie widziałam ulotek o
aborcji na czarno, za to widziałam ulotki o obserwacji cyklu menstruacyjnego i przyjaznych ginekologach". Jej zdaniem Manifa to nie tylko lesbijki, transseksualiści i aborcja.
"Demonstracja uliczna to zawsze najbardziej radykalne forum, oprócz tego jest mnóstwo normalnej, codziennej pracy u podstaw. Z jednej strony media wykoślawiają jej obraz,
szukając tego, co jest jaskrawe, z drugiej wyrazistość to specyfika ulicznych działań. A one są normą demokracji w Europie. Oczywiście przeważają ludzie młodzi. Manifa zawsze
będzie znana z poruszania kwestii aborcji czy adopcji - bo to tematy, na które nigdzie indziej nie można rozmawiać" - argumentuje Szczuka.
KAŻDA ZNAJDZIE COŚ DLA SIEBIE
To, że forma demonstracji jest nie dla wszystkich, akcentuje również pisarka i działaczka Sylwia Chutnik. "Nie ma imprezy dla każdej kobiety. Ale
skala problematyki, jaką zajmujemy się na tegorocznej Manifie, jest na tyle duża, że każda z nas znajdzie coś dla siebie. Oczywiście mówię to z przykrością, bo to oznacza ogromną
skalę problemów polskich kobiet" - mówi.
I wylicza tegoroczne hasła: "W tym roku dużo uwagi chcemy poświęcić tematyce dyskryminowania młodych mam na rynku pracy. Powiemy też o wciąż za niskiej ściągalności
alimentów w Polsce (ok. 10 proc.), zajmiemy się barierami architektonicznymi utrudniającymi życie osobom poruszającym się z wózkami dziecięcymi. Postulujemy faktycznie darmowe porody
rodzinne (bez tak zwanej cegiełki), dostęp do bezpłatnego znieczulenie przy porodzie i darmowych szkół rodzenia dla wszystkich rodziców, nawet nieubezpieczonych" - recytuje
litanię.
Według Chutnik środowiska
feministyczne to prawdopodobnie jedyne prężnie działające środowiska kobiece w Polsce. Jeśli ktoś chce walczyć o dobro kobiet, to nie ma innego wyboru. "Chyba już
czas polubić te straszne feministki" - śmieje się.
Tak czy inaczej, chyba warto pójść. Nawet jeśli coś nas w Manifie razi. Nawet jeśli nie podpisałybyśmy się pod wszystkimi głoszonymi na niej hasłami. W końcu to jedyna impreza, na
której głos kobiet jest - dzięki uczestniczącym w niej tysiącom - dobrze słyszalny. W końcu wszystkie jesteśmy kobietami.
Szczegóły dotyczące Manify w różnych polskich miastach znajdziesz na stronie www.feminoteka.pl, a sprawdzić, czy
utożsamiasz się z którymś z listy postulatów Manify, możesz na stronie www.fundacjamama.pl.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!