Dziennik Gazeta Prawana logo

Doda pod rodzicielską kuratelą

26 lutego 2009, 17:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Teksty piosenek zawierające otwarte nawiązania do seksu lub agresywne seksualnie stwierdzenia mogą spowodować, że twoje dziecko wcześniej rozpocznie współżycie. Czy to znaczy, że płyty Britney Spears czy Dody znajdą się pod rodzicielską kuratelą?

Naukowcy z Pittsburgha przepytali 717 nastolatków na okoliczność rozpoczęcia przez nich życia seksualnego.

, którzy przykładowo słuchają poezji śpiewanej. Przyporządkowanie typów muzyki do tego, czy ktoś uprawia seks, czy nie, niewiele ma wspólnego z nauką, a płynące z tego wnioski nie wydają się zbyt poważne.

Dlatego, żeby swoją teorię podeprzeć naukowo, badacze podzielili młodzież w wieku 13-18 lat na trzy grupy. Pierwsza to ci, którzy słuchają takiej muzyki często, kolejna to ci, którzy słuchają jej czasami. Trzecia grupa nie słucha jej prawie wcale.

"Regularnie" oznacza w tym przypadku 17,6 godziny w tygodniu, podczas gdy grupa "prawie wcale" słucha jej tylko nieco ponad 2 godziny w tygodniu. . Z trzeciej grupy tylko 21 procent uprawia seks.

Naukowcy mieli słuszne przeczucie. Dr Brian Primack, prowadzący badania powiedział: ".

Doktor Primack na pewno jednak radzi rodzicom porozmawiać z dziećmi na ten temat i mieć oko na to, jakiej muzyki słuchają.

Ponieważ muzyka tego typu często związana jest z przedmiotowym traktowaniem kobiet i kojarzy seks z władzą lub po prostu z przemocą, rodzice mają obowiązek wiedzieć, jakie wzorce pakują sobie do głowy ich dzieciaki, żeby móc w odpowiednim momencie zareagować. Nawet naukowcy z Pittsburgha Poruszają się po bardzo cienkim lodzie. Inni naukowcy również są sceptycznie nastawieni do tego pomysłu. Rzeczniczka prasowa Brook, brytyjskiej organizacji zdrowia seksualnego nastolatków, oświadczyła: "". Jest zbyt wiele czynników, które się na to składają, i upraszczanie może tylko zaszkodzić wszystkim zainteresowanym.

Zgadza się z tym Rebecca Findlay z the Family Planning Association. - mówi. Na pewno dzięki takim badaniom zaczyna się ponownie mówić głośno o konieczności porządnej edukacji seksualnej wśród młodych ludzi.
Dalej nie wiadomo co naukowcy rozumieją pod hasłem "muzyka z zawartością tekstów erotycznych", gdyż nie chcieli ujawnić żadnych wykonawców ani konkretnego typu muzyki. Możemy teraz tylko zgadywać, kto znalazłby się na liście podejrzanych. Justin Timberlake, Usher czy Pussycat Dolls? A płyty których polskich wykonawców poszłyby na stos inkwizycji?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj