Foremniak to jedyna kobieta, która broni "Isabel"
Sprawa ekspremiera i Izy uparcie nie chce zejść z pierwszych stron gazet. Dwuznaczna moralnie sytuacja wywołała dyskusję na temat prawa do szczęścia i odpowiedzialności za związek. Pojawiły się zarówno głosy potępienia, jak i popierające dążenia polityka do ułożenia sobie życia na nowo. Zazwyczaj panie były w grupie na "nie". Do teraz. W obronie Kazimierza stanęła Małgorzata Foremniak.
- Wojciszke: Młoda żona to trofeum polityka
- Miłość Marcinkiewicza: Wygramy w Lotto
- Marcinkiewicz nie powinien mieć dzieci z Izą!
- Kazimierz i Izabela zostaną rodzicami?
- Zobacz, jak Marcinkiewicz bawi się z Isabel
- Kochanek Foremniak w depresji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Społeczeństwo podzieliło się na dwie frakcje: tę, która odmawia byłemu premierowi prawa do szczęścia kosztem żony i dzieci, i tę, która uważa, że pani Maria Marcinkiewiczowa nie jest bez winy , a w związku z tym premier nie powinien mieć skrupułów.
Zazwyczaj to panie identyfikowały się z żoną porzuconą dla młodszej (zobacz ich opinie tutaj). W tym jednym przypadku jest inaczej: Małgorzata Foremniak wstawiła się za premierem. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że aktorka sama jest w podobnej sytuacji - dla młodego kochanka zrezygnowała ze stabilizacji i spokoju u boku dojrzałego męża Waldemara Dzikiego. Nie tylko dlatego ma dla zakochanego Kazimierza wiele zrozumienia. Jej związek także jest analizowany na łamach brukowych pism, dlatego doskonale zna nieprzyjemne uczucie bycia śledzoną i szpiegowaną.
>>> Utracona cześć Isabel z Brwinowa – tekst Magdaleny Miecznickiej
W poniedziakowym programie "Szymon Majewski Show", oprócz aktorki gościł poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Kurski. Polityk pozwalał sobie na mocne słowa pod adresem byłego partyjnego kolegi, stwierdzając, że buduje on szczęście na cudzym nieszczęściu. Dodał także, że związek Marcinkiewicza z niemal dwukrotnie młodszą Izą nie przetrwa dłużej niż dwa lata. Foremniak tymczasem stanęła w obronie zakochanego Kazimierza: "Jestem osobą, która jest totalnie prześladowana" - powiedziała aktorka. - "Każdy ma prawo do prywatności" - zaznaczyła.
Aktorka jest pierwszą publiczną osobą płci żeńskiej, która oficjalnie staje po stronie niewiernego męża. W przeciwieństwie do Ilony Łepkowskiej nie wiesza też psów na Isabel.
>>>Zobacz, co Ilona Łepkowska sądzi o Isabel
Sytuacja Foremniak, choć analogiczna do sprawy zakochanego polityka, nie wzbudza aż tak wielkich emocji. W mediach można raczej wyczuć pewną
aprobatę dla jej związku z niespełna 30-letnim tancerzem Rafałm Maserakiem. Jednocześnie zaślepiony Marcinkiewicz nie jest w stanie bronić się sam, zatem zachowanie Foremniak
można uznać za próbę usprawiedliwienia go. Chyba rzeczywiście łatwiej przychodzi nam zrozumieć zakochaną w młodzieńcu kobietę z przeszłością niż podtatusiałego faceta, który
oszalał dla podlotka.
>>>Zobacz, jak Isabel podpuszcza byłego
premiera
Krytyka Kazimierz Marcinkiewicza zaczyna służyć za narzędzie do osiągania swoich politycznych celów. Publiczne linczowanie go daje sygnał, że potępiający kieruje się w życiu zasadami
moralności i postępuje zgodnie z naukami Kościoła. Nie wypada wręcz stanąć po jego stronie. Tylko czekać, aż ten romans wypomni Kazimierzowi na przykład poseł Gosiewski, który zasłynął np. hipokryzją w sprawie alimentów.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!