Dziennik Gazeta Prawana logo

Testowane na aktorce, a nie na zwierzętach

23 stycznia 2009, 08:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Testowane na aktorce a nie na zwierzętach
Testowane na aktorce a nie na zwierzętach/Inne
Kate Hudson nie wystarcza już granie w filmach i produkowanie ich. Postanowiła otworzyć nowy biznes. Wspólnie ze swoim fryzjerem promuje teraz kosmetyki organiczne do włosów, nie testowane na zwierzętach. 10 procent dochodu ze sprzedaży pójdzie na ratowanie dzikich zwierząt na całym świecie

"Testowane na Kate, nie na zwierzętach", takim hasłem rozpoczęto kampanię reklamową nowych kosmetyków do włosów. Jej twarzą jest Kate Hudson, aktorka znana głównie z komedii romantycznych. Kate oprócz aktorstwa zaczęła produkować też filmy, ostatnio są to "Ślubne wojny" ze swoim udziałem.

Aktorka jak widać ma jednak większy apetyt na sukces, bo weszła w spółkę z fryzjerem, Davidem Babaii, przyjacielem Angeliny Jolie, Nicole Kidman i Umy Thurman, który opracował nową formułę kosmetyków do włosów. Są one organiczne i dodatkowo nietestowane na zwierzętach.

Kosmetyki zawierają serię ekskluzywnych, egzotycznych składników, które mają sprawić, że twoje włosy będą rosły i wyglądały pięknie bez poczucia winy. Produkty zawierają przykładowo wyciąg z amazońskiego drzewa cupuacu czy bogaty w wartości odżywcze, nadający włosom dużej objętości pył wulkaniczny z wysp Vanuatu na Południowym Pacyfiku. Jakby tego było mało, znajdziemy też w nich niebieskie algi czy biały imbir z Polinezji.

Te cuda mają sprzedawać się jak świeże bułeczki, dzięki firmującym je nazwiskom. Na razie tylko w Australii, ale od maja będą też dostępne w USA i Wielkiej Brytanii. 10 proc. dochodu z kosmetyków będzie przeznaczone na pomoc organizacji WildAid (www.wildaid.org ) , która walczy o ocalenie dzikich zwierząt na całej planecie.

Kate czuje się odpowiedzialna za swoją planetę i uważa, że sławę można wykorzystać w dobrym celu. "Naszą misją jest nie tylko celebrować piękno dostrzegalne w naturze, ale też pomóc mu przetrwać" – głosi aktorka.

David dodaje: "Naszym celem jest zaprzestanie nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami i zwiększenie liczebności gatunków zagrożonych".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj