Brytyjski projektant Alexander McQueen wrócił niedawno z podróży do Indii. Była ona dla niego tak inspirująca, że zamknął się później na kilka miesięcy w swojej pracowni i szkicował. Zaprezentowane podczas jego pokazu stroje świadczą o tym, że wzorował się na stylu królowej Wiktorii i Księcia Wellington.
"W moim ogrodzie rośnie 600-letnie drzewo. Wymyśliłem sobie dziewczynkę, która na nim mieszka, która pewnego razu schodzi na ziemię, spotyka księcia i zostaje królową" - tłumaczył projektant.
I faktycznie uszyte przez niego sukienki przywołują w pamięci romantyczne krynoliny noszone przez monarchinię i damy dworu. Zaskakująca jest jednak ich długość - typowa dla roztańczonych baletnic.
McQueen pomyślał również o kobietach ceniących męski styl. Im zaproponował marynarki i spodnie przypominające żołnierskie mundury, które ozdobił przywiezionymi z Indii drogocennymi kamieniami. Nie zapomniał również o czerwonym - galowym kolorze swoich strojów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|