Goździk - kultowy kwiat PRL
- Rajstopy jednorazówki na Dzień Kobiet
- Co o uczuciach mówią kwiaty?
- Kabaretowy goździk na Dzień Kobiet
- Międzynarodowy dzień kobiet
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W połowie lat 80. goździka zaczęła wypierać gerbera. Ostatecznie niemal zniknął z kwiaciarni po 1989 roku. Niektórzy mówili, że Bogu ducha winny kwiat został odrzucony przez społeczeństwo jako symbol komunistów. Prawda była jednak mniej romantyczna.
- Załamał się handel z ZSRR, nie było dla kogo produkować. A poza tym kwiaty szły na masówkę, na wieńce. Kiedy więc weszły na poważnie do detalu, okazało się, że nie wytrzymują konkurencji z tymi sprowadzanymi z Zachodu - opowiada kwiaciarz Krzysztof Krełowski. Posypały się afery, jak na przykład ta ze szpilkami. Ponieważ kwiaty okazały się zbyt kruche do indywidualnej sprzedaży (bo na hurt często szły same główki), hurtownicy zaczęli wpinać w łodygę szpilkę, żeby ukryć złamania. Przekręty szybko wyszły na jaw. Zniechęcili się i kupcy, i klienci.
Teraz goździk powoli odradza się na polskim rynku, ale nadal daleko mu do dawnej świetności. Według prof. Jabłońskiej obecnie na rynku, na którym króluje róża, kwiat ten zajmuje 8 proc. A zdaniem prof. Leszka Orlińskiego z Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa produkcja rodzima wynosi mniej niż miliard sztuk rocznie.
Jednak polski rynek, jak mówią eksperci, zdominował eksport z Afryki (Etiopii), Ameryki Południowej (Kolumbii) i przede wszystkim Holandii czy Włoch. - Bardziej opłaca się zamówić przesyłkę z Ameryki , niż ryzykować produkcję, którą by trzeba było wyrzucić - mówi Śliwerski.
Gajewscy, ci, którzy się dorobili mercedesa na goździkach, dziś produkują parkiety. - Na kwiatach nie da się już zarabiać. Mało kto je kupuje - mówi Irena Gajewska.
- Czasem cały tydzień nikt nie zapyta o goździka - mówi Kazimierczak, ten, który zrezygnował pracy w PAN, aby otworzyć kwiaciarnię. Żałuje? - Po latach pracy tylko z goździkiem nie mogłem na niego patrzeć. Ale czasem tęsknię do niego - mówi właściciel kwiaciarni Agawa w Gliwicach.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!