Są podziwiane i naśladowane. Na wielkich galach pewne siebie pozują fotoreporterom, a ich strój zwykle dopracowany jest do perfekcji. Łatwo zapomnieć, że początki tych gwiazd wyglądały zupełnie inaczej. Celebrytkom nieobca była trema i strach przed fotoreporterami. Nie zawsze wiedziały, jak się zachować, ubrać i umalować. Trudne początki i pierwsze kroki gwiazd na czerwonym dywanie wspomina magazyn "Show". Przeczytaj, jak było, zanim rozkwitły te gwiazdy.



czytaj dalej


KOŻUCHOWSKA: "ŻEBY SIĘ NIE PRZEZIĘBIĆ"

Małgorzata Kożuchowska jest bez wątpienia naczelną polską ikoną stylu. Na każdej gali wzbudza zachwyt swoim nienagannym wizerunkiem i godnymi naśladowania stylizacjami. Jednak w początkach kariery Małgosia nie przywiązywała tak wielkiej wagi do wyglądu. Jak z resztą twierdzi, nie było wtedy takiego zwyczaju... Tak wspomina swój pierwszy wielki występ w roli głównej gwiazdy wydarzenia. Był to pokaz "Kilera" na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni w 1997 roku. "To była moja pierwsza duża rola w filmie fabularnym i związane z tym ogromne emocje. Zdecydowanie mniejszą uwagę zwracałam na strój. Założyłam sukienkę, żeby wyglądać bardziej dziewczęco niż w filmie, gdzie biegałam cały czas w spodniach. Kurtkę zarzuciłam na siebie, żeby się nie przeziębić" - wspomina w rozmowie z magazynem "Show". Kożuchowska w zarzuconej kurtce na czerwonym dywanie? Dziś taki widok jest niemożliwością. Ale 13 lat temu wśród gwiazd panowały inne zwyczaje. "Wtedy w Polsce zwyczaj rozkładania czerwonego dywanu nie był powszechny, a aktorzy nie myśleli cały czas o wizerunku" - opowiada Kożuchowska.


czytaj dalej



ROSATI: GWIAZDA W SZKOLNYM MUNDURKU

Czasem mówi się "im wcześniej tym lepiej", jednak nie każda gwiazda ma szansę zadebiutować na czerwonym dywanie jeszcze w liceum. Taką okazję miała Weronika Rosati, córka słynnego polityka i znanej projektantki. Gdy koleżanki stroiły się, ona z zacięciem pracowała na przyszły sukces. "Gdy miałam 16 lat, wstawałam o piątej rano, szłam na basen, potem do szkoły, a później na zajęcia aktorskie. Wracałam między ósmą a dziewiątą, oglądałam film i szłam spać" - wspomina w jednym z wywiadów. W tak napiętym grafiku nie było miejsca na "robienie się na bóstwo". Dlatego pierwsze kroki na czerwonym dywanie Weronika stawiała w codziennym stroju nastoletniej uczennicy. W 2000 roku towarzyszyła mamie na imprezie Kobieta Roku magazynu "Twój STYL". Wystąpiła w normalnym szkolnym stroju - nie miała czasu się przebrać...


czytaj dalej


PALTROW: 175 CM ZA PLECAMI MAMUSI

W towarzystwie mamy na czerwonym dywanie zadebiutowała też inna gwiazda - Gwyneth Paltrow. Była to premiera "Shout" pierwszego filmu, a jakim zagrała Gwyneth. "Głównie walczyłam ze zdenerwowaniem. Na całe szczęście była przy mnie mama!" - wspomina aktorka. Gwyneth wykorzystała wsparcie doświadczonej mamy - aktorki Blythe Danner. Choć podobno raczej chowała się za jej plecami, co nie jest łatwe, gdy się ma 21 lat i 175 cm wzrostu...



czytaj dalej


RUSIN: NIE PRZYWIĄZYWAŁAM WAGI DO WYGLĄDU

Kinga Rusin promieniuje młodzieńczym urokiem. Aż trudno uwierzyć, że karierę zaczynała na początku lat 90-tych... Dziś nad jej wizerunkiem czuwa sztab profesjonalistów. Wtedy sama była swoim jednoosobowym sztabem, w dodatku mało zdeterminowanym na sukces. "Sama się umalowałam i ubrałam" - wspomina galę rozdania Wiktorów, gdzie odbierała nagrodę w kategorii Odkrycie Telewizyjne Roku. "Nie przywiązywałam wtedy dużej wagi do wyglądu" - wyznaje. Jak mówi, dopiero jako 26-latka zaczęła dbać o stroje i używać kremów. Trudno w to dziś uwierzyć, patrząc na panią Kingę!



czytaj dalej


KWAŚNIEWSKA: GLANY NA CZERWONYM DYWANIE

Wielka gala i wysokie szpilki to nierozłączny duet. Choćby płaskie czółenka na czerwonym dywanie urastają do rangi szokującego wydarzenia, o czym przekonała się niedawno Susan Sarandon. A co dopiero wielkie, masywne martensy! W takim obuwiu na swoim pierwszym oficjalnym wyjściu wystąpiła Ola Kwaśniewska. Martensy miały kolor pomarańczowy i zaprezentowane zostały w duecie z sukienką. Jak wspomina kolega z liceum, Ola nad stroje przedkładała naukę, a nad publiczne zainteresowanie - ciszę i spokój. Z upodobaniem nosiła wielkie buciory, dżinsy i bluzy. Po raz pierwszy szpilki założyła... w 2001 roku.


czytaj dalej



MUCHA: KULT NIEZADBANEJ INTELEKTUALISTKI

Jeszcze nie tak dawno smutne żniwo zbierała zasada: albo jest seksowna, albo inteligentna. Anna Mucha na początku kariery zdecydowanie wolała to pierwsze (kto by pomyślał, wspominając sesję w "Playboyu"!). W myśl tej zasady unikała wysokich szpilek i wydekoltowanych strojów. Szczególnie na początku kariery - w dniu premiery "Panny Nikt" miała dopiero 15 lat! Dwa lata temu zmieniła front. "Zrywam z kultem intelektualistki, która nigdy nie była na siłowni. Zrobię ze sobą porządek przed trzydziestką" - zarzekała się. Plan wykonała w dwustu procentach!