Okazuje się, że wczesna młodość nie jest czasem, gdy wszystko jest łatwe i proste. Co dziesiąte dziecko jest nieszczęśliwe, a winą za ten stan obarcza zazwyczaj kłótnie z innymi członkami rodziny. Jak donosi The Children's Society, rozpadające się rodziny to czynnik kluczowy dziecięcego poczucia nieszczęścia. Dzieci, które pozostają w pełnych rodzinach są szczęśliwsze, niż te dzielące dom z ojczymami i macochami lub wychowywane przez samotnego rodzica.

DZIECI TEŻ MAJĄ KIEPSKIE SAMOPOCZUCIE

Dane pochodzą z badania przeprowadzonego wśród 7 tysięcy brytyjskich uczniów w wieku od 10 do 15 lat. Była to pierwsza na tak dużą skalę próba oceny dobrostanu dzieci mieszkających na Wyspach. Większość badanych stwierdziła, że jest szczęśliwa, jednak 10 proc. niezadowolonych to nadal bardzo dużo. Oznacza to bowiem, że 140 tys. z 1,8 miliona dzieci charakteryzuje się niskim samopoczuciem. „Zdecydowana większość dzieci jest szczęśliwa, jednak jesteśmy zatroskani faktem, że w każdej klasie znajduje się dwoje nieszczęśliwych dzieci, a tak wiele z nich nękają problemy związane z postrzeganiem własnego wyglądu i pewnością siebie” – mówi przewodniczący Children's Society, Bob Reitemeier.

czytaj dalej...



Z raportu wynika, że rodzinne konflikty mają niewielki, lecz znaczący związek z niskim dobrostanem dzieci. Ci badani, którzy doświadczyli zmiany w kwestii osób dorosłych, z którymi zamieszkują, zdobywały średnio 6,8 punktów w 10-punktowej skali dobrostanu. U rówieśników, którzy nie przeżywali podobnej zmiany, średni wynik wynosił 7,5 punktów.

DOM I SZKOŁA: OAZY NIESZCZĘŚCIA

Inne powody dziecięcego nieszczęścia to niechęć do zamieszkiwanej okolicy, wymieniana jako główny powód do niezadowolenia przez 14 proc. dzieci. 12 proc. czuje się unieszczęśliwiana przez szkołę, a 10 proc. przez brak wolności i wyboru oraz niewielkie oczekiwania względem przyszłości. Najwyższe wyniki w skali szczęścia osiągnęli najmłodsi badani: 10- i 11-latkowie, którzy zdobywali średnio 8 punktów. Im badani byli starsi, tym mniej szczęśliwi. 15-latkowie zdobywali średnio 7,4 punktów. W postrzeganiu dzieci zawodziły relacje rodzinne i szkoła. Ale satysfakcja z relacji z przyjaciółmi pozostawała mocnym i stabilnym czynnikiem.