Kobieta wystąpiła do sądu z powództwem, w którym domagała się nakazania jej byłemu mężowi opuszczenia i opróżnienia mieszkania. Twierdziła, że mieszkanie stanowi jej własność. Ponadto mężczyzna niszczy je i nie partycypuje w kosztach. Były mąż twierdził, że posiada tytuł prawny do zajmowanej nieruchomości. Zgodnie bowiem z wyrokiem sądu uzyskał tytuł do korzystania z pomieszczeń mieszkalnych.

Sąd okręgowy oddalił powództwo. Kobieta zaskarżyła wyrok do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Na wstępie sędziowie podkreślili, że zgodnie z art. 58 par. 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeśli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania przez rozwiedzionych małżonków. Przy podejmowaniu tej decyzji nie ma znaczenia tytuł prawny do tego lokalu oraz okoliczność, które z małżonków ten tytuł posiada. Takie rozstrzygnięcie ma charakter tymczasowy. Funkcjonuje do czasu, kiedy małżonkowie zamieszkają oddzielnie bądź gdy jedno z nich skorzysta z możliwości eksmitowania drugiego. W omawianej sprawie kobieta dysponuje udziałem 2/3 we współwłasności zabudowanej nieruchomości, w której zamieszkują oboje małżonkowie. Mężczyzna natomiast nie dysponuje do tej nieruchomości żadnym tytułem prawnym. Kobieta odziedziczyła również udział w wysokości 1/6 części tej nieruchomości po swojej ciotce. Dysponuje więc bardzo dużym udziałem.

Wobec tego zdaniem sędziów ma prawo wystąpić z powództwem windykacyjnym opartym na prawie własności wobec każdej osoby zajmującej nieruchomość bez tytułu prawnego. Małżonek na podstawie rozstrzygnięcia sądu o sposobie korzystania z mieszkania nie uzyskuje prawa do lokalu. Ma jedynie faktyczną możliwości tymczasowego zamieszkiwania w tym lokalu w określony sposób. Sędziowie uznali, że zarzut mężczyzny wywodzony z rozstrzygnięcia sądu o sposobie zajmowania wspólnego mieszkania jest bezskuteczny wobec żądania kobiety o wydanie nieruchomości, które to żądanie jest oparte na prawie własności. Małżonek niemający tytułu prawnego do mieszkania pozostaje pod ochroną wynikającą z ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i zmianie kodeksu cywilnego.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, sygn. akt ACa 928/10.