Czy można żądać podwyżki alimentów

Sąd oddalił pozew o podwyższenie alimentów tylko dlatego że były mąż ma kilkudziesięciotysięczne zadłużenie wobec funduszu alimentacyjnego. Stwierdził tym samym, że podwyższenie alimentów od niego będzie równoznaczne z podwyższeniem alimentów od gminy. Czy sąd miał rację?

NIE O możliwości podniesienia orzeczonych wcześniej świadczeń alimentacyjnych decyduje jedynie wzrost uzasadnionych potrzeb uprawnionego oraz istniejące możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego do płacenia alimentów. Obie te przesłanki należy brać pod uwagę łącznie. Sąd nie może odmówić podwyższenia alimentów, kierując się jedynie tym, że zobowiązany do płacenia alimentów jest dłużnikiem funduszu alimentacyjnego.

Na możliwość podwyższenia świadczeń z funduszu alimentacyjnego wskazuje wyraźnie art. 29 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Zmiany wysokości wypłacanych świadczeń dokonuje się wtedy, gdy o podwyżce zadecyduje sąd rodzinny i do komornika sądowego prowadzącego postępowanie egzekucyjne przeciwko niepłacącemu ojcu wpłynie tytuł wykonawczy.

Należy zwrócić uwagę na to, że wiele sądów kieruje się do dzisiaj orzecznictwem Sądu Najwyższego bazującym na starym stanie prawnym regulującym działanie funduszu alimentacyjnego przed jego zlikwidowaniem w 2004 r. Opierało się ono na ograniczonej odpowiedzialności podmiotów publicznych w sytuacji nieskutecznej egzekucji zaległych świadczeń alimentacyjnych.

Po przywróceniu funduszu alimentacyjnego w 2008 r. zmienił się charakter prawny funduszu, który można ująć jednym zdaniem zaczerpniętym z uzasadnienia projektu ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. „Skoro organy państwa nie są w stanie doprowadzić do realizowania przez obywateli prawomocnych orzeczeń sądów zasądzających alimenty, to osobom, które z powodu niemożności wyegzekwowania należnych im alimentów znalazły się w trudnej sytuacji ekonomicznej, państwo ma moralny obowiązek pomóc”.

Podstawa prawna

Art. 135 par. 1 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 1964 r. nr 9, poz. 59 z późn. zm.). Art. 29 ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz. U. 2009 r. nr 1 poz. 7 z późn. zm.).

Czy z funduszu można dostać ponad 500 zł

Dostałam podwyżkę alimentów na dwójkę dzieci. Jedno ma otrzymywać 500 zł miesięcznie, a drugie 700 zł. Mimo tego w ostatnim miesiącu dostałam z funduszu alimentacyjnego po 500 zł na dziecko, a urzędnicy zasłaniają się limitami zapisanymi w ustawie. Czy mają rację?

TAK Prawo nie zabrania podniesienia świadczeń z funduszu alimentacyjnego, jednak trzeba zwrócić uwagę, że występują tutaj pewne ograniczenia. Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, świadczenia z funduszu alimentacyjnego przysługują w wysokości bieżąco ustalonych alimentów, jednakże nie wyższej niż 500 zł. Tak więc nawet jeśli wysokość zasądzonej renty alimentacyjnej będzie wynosiła 600 czy 700 zł na dziecko, to gmina nie będzie mogła wypłacić różnicy ponad ustawowy limit.

Warunkiem korzystania ze świadczeń funduszu alimentacyjnego jest bezskuteczność egzekucji zaległych alimentów. Osoby ubiegające się o świadczenia z funduszu alimentacyjnego muszą spełniać ponadto przewidziane w ustawie kryterium dochodowe. Miesięczny dochód w rodzinie nie może przekroczyć 725 zł netto na osobę.

Podstawa prawna

Art. 10 ust. 1 ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz. U. 2009 r. nr 1 poz. 7 z późn. zm.).

Czy przed sądem liczą się nielegalne zarobki

Mój były mąż od 3 lat nie płaci alimentów na dzieci, tłumacząc się, że nie ma pracy. Wcześniej prowadził firmę remontowo-budowlaną. Tak naprawdę wyrejestrował działalność gospodarczą i działa teraz w szarej strefie. Czy osiągane przez niego w ten sposób dochody powinny być brane pod uwagę przez sąd?

TAK W razie złożenia pozwu o podwyższenie świadczeń alimentacyjnych sąd powinien zbadać zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego do ich płacenia ojca. Możliwości zarobkowych pozwanego nie wolno utożsamiać tylko z aktualnie osiąganymi przez niego dochodami. Jak podkreślił w jednym z orzeczeń Sąd Najwyższy, zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki oraz dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie (wyrok SN z 16 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 48/75).

Przy ustalaniu możliwości zarobkowych sąd powinien wziąć więc pod uwagę także takie zarobki i dochody, które zobowiązany mógłby uzyskać, gdyby wykorzystał w pełni swoje umiejętności i wykształcenie. W żadnym wypadku o możliwościach zarobkowych nie decyduje fakt, że zobowiązany do płacenia alimentów ojciec posiada zadłużenie wobec uprawnionego do alimentów czy funduszu alimentacyjnego i jest bezrobotny. Gdyby okazało się, że zobowiązany nie pracuje, można sprawdzić oferty dla osób przygotowanych zawodowo w danym kierunku. Do osiąganych zarobków zaliczają się też dochody uzyskiwane z tzw. pracy na czarno. Problem w tym, że takie źródło najczęściej trudno udowodnić, bo brakuje dokumentów potwierdzających zatrudnienie, a zobowiązany jest najczęściej równocześnie zarejestrowany w urzędzie pracy.

Podstawa prawna

Art. 135 par. 1 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 1964 r. nr 9, poz. 59 z późn. zm.).

Czy można domagać się podwyżki od ojca

Spodziewam się dziecka z mężczyzną, który nie jest moim mężem. Zerwał on ze mną wszelki kontakt i nie chce dokładać się na wizyty u lekarza, lekarstwa, a także rzeczy, których będzie potrzebowało nowo narodzone dziecko. Czy mogę zobowiązać go do dokładania się do takich wydatków?

TAK Ojciec niebędący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu.

Z ważnych powodów matka może żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez czas dłuższy niż trzy miesiące. Za taką ważną przyczynę może być uznane korzystanie przez matkę z bezpłatnego urlopu w celu sprawowania opieki nad dzieckiem (uchwała SN z 23 kwietnia 1976 r., sygn. akt III CZP 20/76). Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona żądać, ażeby ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub strat.

Matka, która chce, aby biologiczny ojciec dziecka dokładał się do jej utrzymania w czasie ciąży, powinna w pierwszej kolejności wezwać go pisemnie do zapłaty określonej sumy pieniędzy. Jeżeli nie nastąpi to w określonym przez nią terminie i nie dojdzie ona do porozumienia w sprawie ewentualnego przesunięcia czy rozłożenia na raty płatności, jedynym rozwiązaniem będzie dochodzenie roszczeń na drodze powództwa cywilnego. Roszczenia powyższe przysługują matce także w wypadku, gdy dziecko urodziło się nieżywe. Omawiane roszczenia przedawniają się z upływem lat trzech od dnia porodu.

Podstawa prawna

Art. 141 par. 1 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 1964 r. nr 9, poz. 59 z późn. zm.).

Czy nastąpił wzrost uzasadnionych potrzeb

Od kilku lat ojciec mojego syna płaci alimenty w tej samej wysokości. Tymczasem dziecko będzie teraz przystępowało do matury, chodzi na dodatkowe zajęcia i korepetycje. Wkrótce też najprawdopodobniej wyjedzie na studia. Czy jest to powód do wystąpienia o wyższe alimenty?

TAK Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy w pierwszej kolejności od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego. Usprawiedliwione potrzeby dziecka powinny być oceniane nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka, jego środowiska, możliwości zarobkowych zobowiązanych do jego utrzymania i całego szeregu okoliczności każdego konkretnego wypadku. Jedną z najczęściej spotykanych sytuacji związanych ze wzrostem usprawiedliwionych potrzeb nieletnich dzieci jest zmiana szczebla kształcenia – rozpoczęcie edukacji przedszkolnej, szkolnej czy rozpoczęcie studiów. Jednocześnie należy pamiętać, że liczy się tutaj także wzrost kosztów utrzymania dziecka związany z jego dorastaniem (żywność, ubiór, zainteresowania, nauka języków obcych). Na wzrost potrzeb może wpłynąć także podwyższenie rachunków za media, które płaci matka, a które są dzielone na każdego domownika, czy wzrost czynszu za wynajęcie mieszkania.

Należy jednak pamiętać, że przesłanki usprawiedliwionych potrzeb nie można odrywać od pojęcia zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Pojęcia te w praktyce pozostają we wzajemnej zależności i obie przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, zwłaszcza przy ustaleniu przez sąd wysokości alimentów.

Podstawa

Wyrok Sądu Najwyższego z 10 października 1969 r., sygn akt III CRN 350/69.