Przemoc w rodzinie jest dużym problemem w wielu krajach Europy, w tym w Polsce. Państwa zobowiązane są do jej zwalczania również na podstawie europejskiej konwencji praw człowieka. W rozstrzygniętej niedawno sprawie przeciwko Słowacji skarżąca zarzuciła, że nie miała właściwej ochrony ze strony władz przed napaściami i groźbami ze strony jej męża.

Zaniechanie leczenia

W sierpniu 2001 r. została wszczęta przeciwko niemu sprawa karna, po tym jak publicznie ją zaatakował i groził śmiercią. W rezultacie doznała niewielkich obrażeń. Z obawy o życie i bezpieczeństwo zwróciła się o pomoc i otrzymała wraz z dziećmi schronienie w ośrodku w Koszycach prowadzonym przez organizację pozarządową. Zamiast kary więzienia sąd uznał, że mąż powinien być przymusowo leczony psychiatryczne z powodu poważnych zaburzeń osobowości. Umieszczono go w szpitalu, w którym jednak nie podjęto wymaganego leczenia. Po zwolnieniu ze szpitala ponownie zaczął grozić żonie i jej adwokatowi.

W rezultacie złożyli oni nowe doniesienia karne i poinformowali sąd. Mąż odwiedził kancelarię adwokata, grożąc jemu i jego pracownikowi. Został wtedy zatrzymany przez policję i oskarżony o przestępstwo. Dopiero wtedy zostało podjęte leczenie psychiatryczne.

W skardze pokrzywdzona żona zarzuciła, iż państwo nie wywiązało się z obowiązku ochrony jej przed przemocą ze strony męża (prawo do poszanowania życia prywatnego – art. 8 konwencji).

Trybunał przypomniał, że chociaż przedmiotem art. 8 jest głównie ochrona jednostki przed arbitralnym działaniem władz publicznych, mogą ciążyć na państwie również obowiązki pozytywne będące warunkiem rzeczywistego poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

Prawo do ochrony

Obowiązki te mogą się wiązać z podejmowaniem działań również w sferze stosunków między jednostkami. Dzieci i inne słabsze osoby są w tym zakresie szczególnie uprawnione do skutecznej ochrony.

Na podstawie art. 8 państwa mają obowiązek ochrony integralności fizycznej i psychicznej jednostki przed innymi osobami. W tym celu muszą stworzyć i stosować odpowiednie ramy prawne chroniące przed przemocą ze strony osób prywatnych. Ze względu na szczególnie słabą pozycję ofiar przemocy domowej istnieje szczególna potrzeba aktywnego udziału państwa w ich ochronie.

Zadanie trybunału nie polega na zastępowaniu właściwych władz w ocenie, jakie są najbardziej odpowiednie metody ochrony jednostek przed atakami na ich integralność osobistą. Musi natomiast w każdym przypadku ocenić z punktu widzenia standardów konwencji decyzje podejmowane przez nie w granicach posiadanej swobody.

Mąż skarżącej został skazany za agresywne zachowanie wobec niej. Powodem odstąpienia od kary więzienia były opinie biegłych, którzy stwierdzili, że cierpiał na poważne zaburzenia osobowości, i zalecili leczenie w szpitalu psychiatrycznym. I takie było orzeczenie sądu. Został on jednak niedługo potem zwolniony ze szpitala, bo sąd nie wydał szpitalowi konkretnego nakazu jego przymusowego przetrzymywania i leczenia. W rezultacie doszło do kolejnych gróźb i sprawy karnej.

Uzasadniona obawa

Powtarzające się groźby męża skarżącej po jego zwolnieniu ze szpitala – stanowiące podstawę zarzutu na podstawie art. 8 konwencji – nie zmaterializowały się w postaci konkretnych aktów przemocy fizycznej. Mimo to trybunał uważał, że rodziły u niej uzasadnioną obawę możliwości ich spełnienia, negatywnie wpływały na jej psychiczną integralność i dobro. W rezultacie musiał ocenić, czy państwo wypełniło w tym przypadku swoje obowiązki.

Trybunał z zadowoleniem zwrócił uwagę na interwencję policji w styczniu 2002 r., kiedy mąż skarżącej został zatrzymany i oskarżony o przestępstwo. Nie mógł jednak pominąć tego, iż bierność władz i zaniedbanie umieszczenia go w odpowiedni sposób w szpitalu na leczenie psychiatryczne umożliwiły dalsze groźby. Dopiero po kolejnych skargach karnych policja poczuła się zobowiązana do interwencji.


Obowiązek prewencji

W związku z tym trybunał przypomniał, że władze mają obowiązek podejmowania rozsądnych działań prewencyjnych, jeśli wiedziały lub powinny były wiedzieć o istnieniu rzeczywistego i bezpośredniego ryzyka. Zdaniem trybunału skazanie za przemoc wobec skarżącej, jego przeszłość kryminalna, uznanie przez sąd, że potrzebuje leczenia psychiatrycznego, wystarczały do uznania, iż władze wiedziały o niebezpieczeństwie przemocy i gróźb wobec skarżącej. Poza tym ze względu na szczególnie słabą pozycję ofiar przemocy domowej władze miały obowiązek wykazać większą niż zwykle czujność.

Rząd przyznał, że mąż skarżącej nie został bezpośrednio po wyroku przymusowo umieszczony w szpitalu psychiatrycznym na leczenie. Chociaż sąd został powiadomiony listownie 15 stycznia 2002 r. o zwolnieniu skazanego dzień wcześniej ze szpitala, zarządził jego zatrzymanie dopiero tydzień później, po wniesieniu przez skarżącą nowego doniesienia.

Trybunał stwierdził w tym przypadku brak wystarczających działań władz w reakcji na zachowanie męża skarżącej. Oznaczał on naruszenie przez państwo jego pozytywnych obowiązków na podstawie art. 8 zapewnienia poszanowania jej życia prywatnego.

Orzeczenie z 30 listopada 2010 r., Izba (Sekcja IV), skarga nr 2660/03 w sprawie Hajduová przeciwko Słowacji

Ważne!

Państwa na podstawie europejskiej konwencji praw człowieka mają obowiązek ochrony integralności fizycznej i psychicznej jednostki przed innymi osobami. W tym celu muszą stworzyć i stosować odpowiednie ramy prawne chroniące przed przemocą ze strony osób prywatnych. Ze względu na szczególnie słabą pozycję ofiar przemocy domowej istnieje szczególna potrzeba aktywnego udziału państwa w ich ochronie